Tomas Tranströmer

Tomas Tranströmer

 

 

Stacja

 

Pociąg się wtoczył. Stoi wagon za wagonem,

lecz żadnych drzwi nie otwarto, nikt nie wysiada ani nie wsiada.

Czy w ogóle są jakieś drzwi? Tam wewnątrz roi się

od zamkniętych ludzi co przesuwają się tam i z powrotem.

Wypatrują przez nieporuszone okna.

A na zewnątrz wzdłuż pociągu chodzi człowiek z młotem.

Uderza w koła, brzmi to słabo. Lecz nie tutaj!

Tutaj odgłos niepojęcie nabrzmiewa: uderzenie pioruna,

bicie dzwonu katedry, wokołoziemski dźwięk

który podnosi cały pociąg i pobliskie mokre głazy.

Wszystko śpiewa. Będziecie pamiętać. Jedźcie dalej!

 

- - - - - - - - - - - - - - - - - -

 

Z tomiku Dziki rynek, 1983

 

- - -

 

Przełożyła ze szwedzkiego Barbara Kobos Kaminska (2002). Zgodę na tłumaczenie wiersza wyraziła Monica Tranströmer w 2002 roku.

 

- - -

 

Wiersz opublikowany w Tygodniku Polskiej Akademii Umiejętności PAUZAAkademicka nr 137/2011

http://pauza.krakow.pl/137_2011.pdf

 

 

© 2016 Barbara Kobos Kaminska All Rights Reserved